sobota, 16 marca 2013

Strojenie a wilgotność otoczenia instrumentu.

  • Woda w moim pianinie?! 
  • Dlaczego pękają deski pudła rezonansowego? 
  • Zardzewiałe i zaśniedziałe struny w moim instrumencie?
   Otóż to, takich pytań nie brakuje, szczególnie gdy zapraszamy doświadczonego stroiciela zbyt rzadko lub gdy decydujemy się sprzedać nasz instrument po wielu latach eksploatacji. Zdarza się też, że z jakiegoś powodu zaprosimy innego stroiciela. Możemy wtedy usłyszeć opinię o kondycji naszego pianina lub fortepianu, która nas zaskoczy. Prawdopodobnie mogło umknąć naszej uwadze jedno z najważniejszych zadań jakie mają do wypełnienia właściciele instrumentów akustycznych. Utrzymanie stabilnej wilgotności w otoczeniu instrumentu. Sami niejednokrotnie zauważamy, że w naszych wnętrzach jest zbyt sucho, szczególnie tych szczelnych dobrze docieplonych, nawilżamy wtedy sypialnię, częściej pokoje dzieci ale nie zwracamy uwagi na nasz instrument. A tam odbywa się istna rywalizacja sił i materii. Choćby to, że do budowy naszego pianina użyto rozmaitych gatunków drewna, stali, miedzi, żeliwa, tkanin z filcu wełnianego, kaszmiru, bawełny, łączonych klejami kazeinowymi i skórnymi, powinien dać nam do myślenia, że wszystkie te materie reagują na zmianę wilgotności i temperatury. Oczywiście będzie miał rację ten, kto powie, że w tak poważnym instrumencie konstruktorzy zadbali aby wszystko było w najlepszym gatunku i zapewniało długą pracę, krótko mówiąc - grać i stroić. Tak, ale to wszystko było pod kontrolą w fabryce i salonie muzycznym, a co się dzieje dalej to już zmartwienie nowego właściciela.
   Jednak najczęstszym defektem spowodowanym przez nadmierne wyschnięcie drewna w instrumencie jest pękanie deski rezonansowej, co wprost prowadzi do osłabienia akustyki a w dalszym ciągu nawet do utraty rezonansu. Wpływa to również na rozregulowanie mechaniki, luzowanie się młotków a nawet wypaczanie się klawiszy i odpadanie okładzin. Z drugiej strony nadmiar wilgoci może powodować skraplanie się rosy na strunach i wywoływać rdzę oraz śniedź. Ponadto nadmierna wilgoć z dodatkiem kurzu i insektów wytworzy pleśnie i spowoduje gnicie tychże elementów. To co czasem można zastać we wnętrzu pianina czy fortepianu przysparza właściciela o, delikatnie mówiąc, zaniepokojenie.
   Dlatego zachęcam wszystkich właścicieli instrumentów aby zakupili higrometr (wilgotnościomierz) i umieścili go w pobliżu pianina lub fortepianu na wysokości wzroku, a po sprawdzeniu czy wskazanie jest w zakresie od 45% do 65% odetchnęli spokojnie, bo to oznacza, że instrumentowi jest dobrze. Jeśli jednak wartość odczytana będzie mniejsza od 40% lub  większa niż 70% wtedy powinniśmy się zaniepokoić i przy najbliższej okazji zadać stroicielowi pytanie jak ustabilizować wilgotność.
   Ze względu na wiele uwarunkowań jakie można spotkać we wnętrzach mieszkalnych, nie mogę dać jednoznacznej recepty jak temu zapobiec, jednak postaram się pomóc w przypadku konkretnych pytań, które można kierować na e-mail: pianostroiciel@wp.pl

Życzliwy,
pianostroiciel

2 komentarze:

  1. A ja mam pytanie jak długo trwa strojenie pianina nie strojonego kilka lat?
    Jeden stroiciel mówił, że 2 godzinny, a inny 6 godzin. Czy ten, który stroi dłużej robi to dokładniej, czy raczej ma mniejszą wprawę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ad.1 To trudno powiedzieć, powiedzmy że nie ma żadnych usterek i zadbano o warunki wilgotności, wyrównujące podciągnięcie stroju trwać może około 1.godziny. Jednak żeby instrument utrzymał strój dłużej 3.godziny mogą nie wystarczyć. Na marginesie, kilka lat tzn. mniej niż dziesięć a więcej niż rok, oznacza podwójną ilość cykli zmian wilgotności wiosna-zima i lato-jesień, to nie jest obojętne dla instrumentu.
      ad2. Zwykle ten stroiciel, który się uczy robi dłużej, a ten który wie, że czegoś i tak nie przeskoczy omija to, nie wdając się w tłumaczenie w czym problem. Zresztą w obu przypadkach najważniejsza jest uczciwość wobec człowieka i szacunek dla instrumentu. Oby tylko właściciele instrumentów troszczyli się o nie należycie.

      Usuń